Bitewniaki - jak to się zaczęło

Mroczne wieki

Z bitewniakami jestem związany już od wielu lat. Zaczęło się niewinnie w 2004 roku, gdy światło dzienne ujrzała gazetka Władca Pierścieni: Gry Strategiczne w Śródziemu. Pierwszy numer przyniósł do szkoły mój kolega z klasy i wtedy się zaczęło. Pamiętam jak czatowałem przed kioskiem w dniu, kiedy przychodził nowy numer gazetki by być tym pierwszym i dopaść tą wypasioną figurkę. Z kolegami ze szkoły graliśmy najpierw w "figurki" w domu na przysłowiowej podłodze. Później nawiązaliśmy współpracę z MDK w Radomsku i stworzyliśmy klub EKG - Elitarny Klub Generałów. To były czasy. Młodzi piękni i z mega pasją. Wszyscy bez wyjątku.
Internet jest skarbnicą. Pozdrawiam całą ekipę EKG. Autor plakatu nie jest mi znany.


Gdy zaczęły się studia każdy rozjechał się w swoja stronę i klub przeniósł się do Częstochowy już pod inna nazwą. W tym czasie też próbowałem swoich sił w systemy bitewne takie jak WFB oraz Warhammer 40.000. 

Był rok 2012 i idea by stworzyć coś na bazie bloga, przy którym wyrastałby pewien rodzaj społeczności. Strona od zawsze miała być poświęcona jedynej słusznej tematyce. Grom bitewnym. Niewiele brakowało by została ta wizja sfinalizowana, ale problemy osobiste spowodowały, że cały projekt, jak i kwestia grania została odłożona na lepsze czasy. 

 Moje pierwsze malowanie armii Sióstr. Przełom 2011/2012


Nowa nadzieja

Kilka lat później gdzieś w połowie 2016 roku przez przypadek odkopałem pudełko, w którym znajdowały się pojedyncze  modele z armii Adepta Sororitas. Przypadek sprawił, że  znowu obudził się we mnie zew żądnego wygranych generała. Z racji, że mieszkałem już w Warszawie nie było najmniejszego problemu by odnaleźć ludzi, którzy jeszcze bardziej podkręcali mnie do działania. Pod namową mojej znajomej postanowiłem powrócić do starego pomysłu stworzenia bloga. 


Wyzwanie

Na początku 2017 roku powstała strona na Facebooku i Instagramie. Miałem pewne obawy czy formuła taką jaką sobie obrałem się przyjmie. Ku mojemu zaskoczeniu zostałem ciepło przyjęty przez społeczność graczy.

Teraz właśnie przyszła pora na stworzenie bloga, którego właśnie czytasz. Bloga malarsko/modelarskiego. Nigdy się z tym nie kryłem, że w sprawach malowania jestem amatorem. Tak jest do dziś. W takim też duchu chce prowadzić tego bloga. Bloga o pasji, która nigdy się nie nudzi. Pędzle w dłoń!

Jaka jest Wasza historia? 


          Mój ostatni projekt   

Komentarze

  1. O taka.
    http://gorzejsienieda.blogspot.com/2016/05/poczatek-tragedii-czyli-jak-to-wszystko.html

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz