Spójrz w swe pudło, czyli odkryj tajemnicę swojej szafy

Oto nowy cykl poświęcony porządkom w szafie. Bierzemy zatem szczotkę, ściereczkę i... Spokojnie żartuję oczywiście. Ideą tego cyklu jest dotarcie do naszych pochowanych i często pozapominanych modeli, które czasem zalegają już lata świetlne z tyłu szafy.

Robiąc sobotnie porządki natknąłem się na wielkie pudło gdzie spokojnie zmieściłoby się z sześć opakowań od Leman Russa. Po otwarciu zawartości moim oczom ukazały się modele, o których istnieniu już dawno zapomniałem. Właśnie to znalezisko zainspirowało mnie do stworzenia tego wpisu.



Co znalazłem w pudle

W owym pudełku odnalazłem niedobitki zestawu startowego wydanego w 2006 roku przez  Games Workshop do gry Warhammer. Starter Warhammer: Bitwa o Przełęcz Czaszki przywitała mnie kupką porozrzucanych nocnych goblinów oraz elementami goblińskiego terenu. Najsmakowitszym kąskiem jest zachowany w dobrym stanie mini podręcznik w języku polskim. Stwierdziłem brak jakiegokolwiek występowania drugiej frakcji. Tylko gobliny były na tyle twarde by przetrwać trudne czasy.

Breaking news! 
Kiedyś w Warhammer Fantasy Battle  grało się regimentami i stąd kwadratowe podstawki. (dla niektórych może być to szok)

Co fabryka dała, czyli starter w oryginalnej odsłonie

Przejdźmy zatem do konkretów i sprawdźmy co oryginalnie znalazło się w w starterze:

  • Mini podręcznik z zasadami oraz ok. 30 stronicowa broszura wprowadzającą w świat bitewniaka
  • Kostki do gry
  • Templatki
  • 2 Plastikowe miarki
W starterze znajdowały się dwie plastikowe frakcje. Modele były co najwyżej dwu częściowe i nadawały się po wycięciu z wypraski i włożeniu ich w podstawki od razu do gry.

Armia Krasnoludów:
  • 12 Wojowników
  • 8 Górników
  • 10 Gromowładnych
  • 1 Zabójca Smoków
  • 1 Bohater
  • 1 Działo z obsługą
  • zestaw terenu
Armia Goblinów:
  • 40 Nocnych Goblinów z włóczniami
  • 20 Strzelców
  • 10 Jeźdźców Leśnych Pająków
  • 1 Troll
  • 1 Szaman
  • 1 Bohater
  • zestaw terenu
Cena zestawu wahała się od ok. 200 do 250 zł. Jakość wykonania figurek na dzień premiery robiła duże wrażenie. Z perspektywy czasu oceniam je jako wykonane poprawnie.

zdjęcie: rebel.pl



Weterani czasu

Radość z każdej odnalezionej figurki jest bezcenna. Teraz je Wam zaprezentuję.





W tym punkcie będę prezentował Wam tylko modele  odnalezione. Oczywiście będą to figurki bez żadnej obróbki, tylko wycięte i wpięte/przyklejone w podstawki. W następnym wpisie będę chciał zaprezentować tutorial z malowania modeli które były tu widzieliście.


Podsumowanie

Moi mili! Zachęcam Was wszystkich do mobilizacji. Może wciąż gdzieś z tyłu szafy modele czekają na lepsze czasy. 

Jeśli macie ochotę mnie wspomóc przy tworzeniu podobnych publikacji przesyłajcie do mnie własne historie z poszukiwań.  Jeśli będziecie chcieli abym opisał/pomalował ten zaginiony model również chętnie się tego podejmę, a wyniki prac będę publikował właśnie w takim charakterze jak tutaj.  




Komentarze

  1. Tereny ze Bitwy o Przełęcz Czaszki są bardzo fajne, zresztą jeśli pominąć klony to modele Nocnych Goblinów też nie są złe. :)

    A co do pochowanych skarbów to myślę, że każdy modelarz takie ma. Brak tylko czasu, żeby to wszystko pomalować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oto właśnie chodzi by te skarby odkryć na nowo. :)

      Usuń
    2. Skarby skarby..... pozostańmy przy "kupce wstydu" :D

      Usuń

Prześlij komentarz