HobbyZone Paint Stand - unboxing

Witajcie moi mili!

Dziś z Wami będę chciał dokonać rozpakowania  oraz  montażu zestawu HobbyZone Paint Stand. Paczkę z prezentowanym produktem otrzymałem w konkursie, który był organizowany przez twórców podcastu Złoty Tron. To był naprawdę dobry pretekst by poznać coś nowego. Dzięki chłopaki!

Plomba galaktycznej oryginalności


Nie czekając chwili dłużej bierzmy się za otwarcie pudełka! Po zdarciu naklejki zabezpieczającej naszym oczom ukazuje się folia bąbelkowa, która chroni produkt właściwy. 



Stojak zbudowany jest z kilku elementów, które wyjąłem aby dopasować je do poszczególnych wyżłobionych otworów. Sam stojak wydaję się solidny. Zbudowany on jest z płyty MDF, która pokryta jest z jednej strony białym laminatem. 





Po wyłożeniu wszystkich podzespołów zabieram się do montażu. Fajne jest to, że możemy tego dokonać bez ani jednej kropli kleju. Otwory są montażowe są bardzo dobrze wycięte, lecz mimo wszystko trzeba użyć trochę siły by je spiąć. Daje mi to pewność, że wszystkie podzespoły będą się dobrze trzymać na tzw. wcisk. Montaż jest intuicyjny, więc pewnie to tłumaczy brak dołączonej instrukcji.



Po złożeniu podstawy zabieram się do montowania półek z wyżłobionymi miejscami na farbki. Mój stojak posiada otwory o średnicy 36 mm. Jeśli ktoś z Was posiada innej wielości słoiczki  to też  do wyboru są wielkości 26 mm oraz 41 mm. Stojak zmieści 40 farbek, a całość konstrukcji jest w wymiarze  42,5 cm x 18cm x 9,5 cm.

Stojak po złożeniu prezentuje się naprawdę okazale. Jestem pozytywnie zaskoczony jakością wykonania. Jeśli lubicie porządek w swojej pracowni  to jest to zestaw dla Was.






Komentarze

  1. Z biegiem czasu coraz bardziej przekonuję się do takich udogodnień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem bardzo z niego zadowolony i rośnie apetyt na nowe.

      Usuń

Prześlij komentarz